Markizy
Zabawy dla niewidomych nie muszą ograniczać się tylko dotykowych zabaw na świeżym powietrzu, czy zabaw w zaciszu własnego domu. Urządzenia takie jak syntezatory mowy dają możliwości wielu zabaw przy komputerze. Nie muszą to być od razu gry. Programy te dają możliwości wielu innych zabaw w Internecie, które mogą przyczynić się do poszerzania ich horyzontów myślowych, czy pogłębiania zainteresowań.
Yankee) — obywatel Stanów Zjednoczonych, Amerykanin; dawniej mieszkaniec stanów północnych 2 miriada (gr.) — bardzo liczny, niezliczony 3 kanibal (z hiszp.) — ludożerca; człowiek okrutny, krwiożerczy 4 cetnar — jednostka wagi równa 50 kg 5 squaw (ind.) — kobieta 6 Lynch (ang.) — lincz, samosąd; od nazwiska sędziego w stanie Wirginia, pobicie tub zabójstwo człowieka przez wzburzony tłum, stosowany w południowych stanach USA 7 meeting (ang.) — zgromadzenie, spotkanie 8 thunder storm (ang.) — burza z piorunami, rodzaj przekleństwa; tu: do pioruna 9 good day gentlemen! (ang.) — dzień dobry, panowie 10 legginy — rodzaj nogawic ze skóry noszonych przez Indian, inaczej sztylpy, getry 11 Wah (ind.) — Tarcza 12 Davy-honskeh, Jemmy-petahtszeh — w narzeczu Siuksów: długi Davy i krótki Jemmy 13 help, help, for God’s sake, help! (ang.) — na pomoc, na miłość Boską, na pomoc 14 digger (ang.) — poszukiwacz złota 15 good day (ang.) — dzień dobry 16 stopa — miara długości równa 30,48 cm 17 Szi-Tsza-Pahtah (ind.) — Zły Ogień 18 shakoh (ind.) — siedmiolecie 19 stop, my boy (ang.) — stój, mój chłopcze 20 heavens! (ang.) — nieba, o Boże 21 cal — miara długości równa 2,54 cm 22 mila angielska — miara długości równa 1609 m 23 Frank chciał zapewne powiedzieć nolens-volens (łac.) — chcąc nie chcąc 24 hobble (ang.) — kulawy 25 messieurs (franc.) — panowie 26 Frank chciał powiedzieć: jak kolos z Rodos; olbrzymi posąg Heliosa (wys.
Jak raz mu zwiążesz i zerwie, tak złóż kilka razy strunę, żeby zerwać nie mógł. Tak też siostra zrobiła, bo o zdradzie brata myślała, a on zawołał: - Aleś mi też związała palce, że rozerwać nie mogę! Wtedy zbójce wylegają do niego, łapią i naradzają się, jak go teraz osądzić. Jeden mówi: - Pasy drzyjmy! - i każdy, jak mu się zdało, tak radził, a siostra mówi: - Jak go sądzicie, tak sądźcie, aby prędzej. Aż najstarszy zawołał: - Czyż mu żałujesz jeszcze troszkę pożyć, kiedy on był dla ciebie dobry? Wtedy królewicz prosi: - Toć ja nie ujdę z rąk waszych, coście mnie obstąpili dokoła, a wypuśćcie mnie przed chałupę, niech ja się ucieszę na swojej piszczałce. Siostra woła: - Oj, nie puszczajcie go, bo on was wszystkich zdradzi, bo on mistrz nad wszystkie mistrze! markizy - A cóż by on nas tu miał zdradzić, toż on tu wojska nie ma! - zawołał zbójca i wypuścił. Królewicz zagrał, aż mu nosem krew poszła, drugi raz zagrał i trzeci raz zagrał, a lew postawił zajączka blisko, żeby dał znać, gdy będzie królewicz grał. Perfumy Czarownica lektury pewnie oznajmia twarde przekonania.